sobota, 28 listopada 2015

Nowość w świecie kosmetyków :) Na pewno o tym nie słyszałeś :)

Hej witajcie;)
Pisząc tego posta, pewnie większość z Was sobie słodko śpi:) Ja niestety muszę siedzieć w nocy i go przygotowywać, bo jutro siedzę w pracy do 20.00 więc nie miałabym kiedy tego zrobić. Od razu jak skończę pisać zabieram się za naukę do kolokwium, które zbliża się wielkimi krokami :). Takie to już życie blogero-vlogero-studento-pracownika :) Ale dziś nie o tym, dziś chcę Wam przedstawić rewolucję kosmetyczną, o której raczej nie słyszeliście :) Gotowi? Zapraszam na prezentację kosmetyków ZUII ORGANIC.


Przyznam się bez bicia, że nigdy nie słyszałam o firmie, która produkuje kosmetyki, w których znajdziemy sproszkowane płatki różu i jaśminu. Kojarzy mi się to z niesamowitą delikatnością, kobiecością, a jednocześnie elegancją. Produkty te, są idealne dla alergików i osób wrażliwych. Naprawdę, musicie je poznać! Ja do testów dostałam:






Cienie do powiek- przepiękne, jesienne kolory, które mimo wszystko kojarzą mi się z tematyką ślubną :). Jak zobaczyłam tą paletkę to wiedziałam, że musi być moja :) No powiedzcie sami, czy nie wygląda pięknie? Moim zdaniem jest cudna. Jak tylko znajdę troszkę czasu, to na pewno pokażę Wam makijaż z jej użyciem.
Jeżeli jesteście zainteresowani jej zakupem, zapraszam tu 






Klasyczna, ponadczasowa, niesamowicie kobieca, seksowna czerwień. Wydaje mi się, że każda z nas powinna mieć w swojej kosmetyczce taki kolorek. Na dobrą sprawę jest to najszybszy makijaż. Czarna kreska, czerwone usta i już możemy błyszczeć na salonach :)
Na ustach prezentuje się w ten sposób:



A jeżeli chcecie ją kupić, koniecznie musicie zajrzeć tutaj.




Próbki podkładów- zamówiłam sobie najciemniejszy, najjaśniejszy i pośredni :). W razie czego jak pośredni mi nie spasuje, to sobie pomieszam dwa i będzie super;)
Do kupienia tutaj.


I jak?:) Znacie tą firmę?:)
Jeżeli chcecie obejrzeć filmik z udziałem tych kosmetyków, to przypominam, że jest na kanale;)


czwartek, 26 listopada 2015

środa, 25 listopada 2015

Jeden miesiąc-jeden blog. Sprawdź, kogo tym razem polecam:)

Cześć!
Co słychać? Ja sobie właśnie uświadomiłam, że za miesiąc mamy święta! WOW! Ale mi przeleciał ten rok... rok wielkich zmian i nowości:) Na podsumowania przyjdzie pora, więc nie zanudzam Was dziś tym tematem:)

Obiecałam sobie w tamtym miesiącu, że pod koniec każdego miesiąca polecę Wam jeden blog, który lubię, czytam, chętnie odwiedzam. Na kogo tym razem padło?:)

Zazwyczaj jest tak, że blog albo mi się spodoba od samego początku i zostaje z nim, albo po prostu po kilku notkach wiem, że ten blog nie będzie miejscem, do którego chętnie wrócę. Z blogiem Moniki było podobnie. Z pierwszą wizytą byłam przekonana, że znalazłam swoje miejsce. Jak zaległam prawie 2 lata temu tak zostałam i wiecie co? Nie zamierzam odchodzić:)



Uwielbiam styl pisania Moniki. Teksty są tak dopracowane, przemyślane i dokładnie opisane, że po takiej recenzji wiem, czy kupić dany produkt czy nie Serio, jest jedną z blogerek, do których mam totalne zaufanie. Kocham ją za zdjęcia, precyzję wykonania. Zawsze przygotowany 'plan' zdjęciowy i co najlepsze, za każdym razem innym:) Ma NIESAMOWITĄ figurę dzięki temu ubrania, które prezentuje wyglądają na niej rewelacyjnie;). Ma kontakt z czytelnikami i zawsze kiedy odwiedza mojego bloga i komentuje to jestem przekonana że przeczytała całą notkę. Jest posiadaczką cudnych, długich i przede wszystkim drowych włosów. Mogłabym o niej mówić i mówić, ale najlepiej będzie, jak sami ją odwiedzicie :) 

Serdecznie polecam!

Znacie blog Moniki?:)

wtorek, 24 listopada 2015

Najepszy hybrydowy neon ever!

Witajcie;)
Jak wiecie albo i nie, od jakiegoś czasu współpracuję z firmą http://blueskynail.pl/pl/. Pisałam Wam o ich lakierach już kilka razy, ale ten, który dostałam ostatnio, jest dla mnie niekwestionowanym hitem! Jeszcze nie miałam tak intensywnego, zmieniającego się w zależności od padania światła i idealne kryjącego neona! Mowa tu oczywiście o lakierze nr 25. Możecie go kupić tutaj: http://blueskynail.pl/pl/kolekcja-neon/51-neon25.html. Krycie już po 2(!) warstwach. Pokazuje Wam zdjęcie, które zrobiłam po 12 dniach trzymania go na paznokciach. 

PRZED:


PO:



Jestem naprawdę zachwycona tym lakierem! Pierwsze słowa mojej koleżanki brzmiały: 'Boże jaki masz piękny lakier na paznokciach! co to?' Na zewnątrz wpada w ciemny róż, w sztucznym świetle podchodzi pod czerwień. Lakier kameleon:)


Jak na 12 dni, to chyba fajny efekt nie?:)

niedziela, 22 listopada 2015

Moja kolekcja pomadek:)

Witam:)
Jeżeli chcecie zobaczyć moją kolekcję pomadek, zapraszam serdecznie na kanał:)




W filmiku mówię o:
- Błyszczyk XXXL Nude ESSENCE 01 Shy beauty
- Błyszczyk COSMEPICK 05
* http://cosmepick.com/pl/those-lips/25-lipgloss.html
* http://zakochanawkolorkach.blogspot.com/2015/10/krotka-historia-o-miosci_15.html
- Szminka ESSENCE 02 Porcelain Doll
*http://www.ezebra.pl/product-pol-24699-ESSENCE-POMADKA-LONGLASTING-NUDE-PORCELAIN-DOLL-02.html
* http://zakochanawkolorkach.blogspot.com/2015/11/czy-kolor-nude-jest-nudny.html
- Pomadka WIBO ELIKSIR 01
* http://zakochanawkolorkach.blogspot.com/2013/12/pierwsza-pomadkaktora-pokochaamczyli.html
- Pomadka Loreal Paris 06 Rouge Caresse 06 Aphrodite Scarlet
* http://kosmetykstyl.pl/product-pol-2531-Szminka-Rouge-Caresse-06-Aphrodite-Scarlet-.html
- Pomadka VIPERA Cream Color 24
* http://zakochanawkolorkach.blogspot.com/2014/04/szminkaktora-przejea-wadze-nad-moim.html
- Pomadka VIPERA JUST LIPS 10
* http://zakochanawkolorkach.blogspot.com/2014/04/kolejne-cudo-na-mych-ustach.html
* Pomadka PARIS MEMORIES
* Pomadka SENSIQUE Satin touch
* Pomadka NIVEA strawberry
* Tint BELL
* Masełko THE BODY SHOP

sobota, 21 listopada 2015

Gotowanie na parze. Zalety, wady i moje przepisy.

Witajcie kochani :)
Piąteczek?:) Jakie plany na weekend?:) Ja oczywiście siedzę w szkole, także szału nie ma za bardzo :). W sumie pogoda ma być niezbyt fajna, więc jakoś nie żałuję, że nie mam wolnego weekendu. 
Dziś przychodzę do Was z nietypowym postem, bo znowu kulinarnym. Tym razem zdrowo i smacznie, czyli kilka słów o gotowaniu na parze. 




Jakiś czas temu zadzwoniła do mnie mama z pytaniem, czy nie chcę czasem garnka do gotowania na parze. Oczywiście, że chciałam. Mam mocne postanowienie poprawy zacząć zdrowo jeść. I tu nie chodzi wcale o zrzucenie zbędnych kilogramów tylko po prostu, nie chcę jeszcze bardziej zatruwać swojego organizmu, skoro i tak we wszystkim jest chemia. Garnek do mnie przywędrował jeszcze tego samego dnia. Największym problemem na samym początku było to, że nie wiedziałam co tak naprawdę można robić na parze. Jedyne co mi przychodziło do głowy to warzywa, za którymi prawdę mówiąc nie przepadam zbytnio. Postanowiłam się podszkolić w tej dziedzinie i zaczęłam szukać przepisów. Zanim przejdziemy jednak do potraw, chciałabym Wam przedstawić zalety gotowania na parze, a powiem Wam w tajemnicy, że jest ich sporo:).


ZALETY: 

  1. Potrawy przygotowane w ten sposób są lekkostrawne i zawierają mniej kalorii.
  2. Przyjaźń z ziołami, zawsze do gotującej się wody dodaję jakieś zioła, żeby potrawa była bardziej aromatyczna
  3. Nie używasz tłuszczu!
  4. Do przyrządzenia obiadu potrzebujesz tak naprawdę jednego garnka!
  5. Czas gotowania wynosi ok: 30 min.
  6. Totalnie ograniczasz sól

 WADY: 
  
  1. Potrawy przyrządzone w ten sposób mogą się okazać dla Ciebie zbyt mdłe.

A z jakich ja przepisów korzystam? Na początku nie wiedziałam jakie dania można przyrządzić, co jest dobre, a co złe. Trafiłam na super stronę, która krok po kroku wyjaśniła mi, że na parze można gotować wszystko. Co najlepsze, mam już swoje ulubione dania! Mogę Wam polecić np. pulpeciki z parowaru i do tego ziemniaczki na parze. No Po prostu cudo!


A Wy lubicie gotować na parze?
Macie jakieś przepisy?:)
 

czwartek, 19 listopada 2015

Czy kolor nude jest nudny?:)

Witajcie;)
Przez tą pogodę mi się nic nie chce. Za ciepło źle, za zimno też nie dobrze... jeszcze od kilku dni siedziałam nad dość ważnym projektem i praktycznie na nic nie miałam czasu. Dziś można powiedzieć, że jest w pełni gotowy i przychodzę do Was z postem i pytaniem, czy kolor nude jest nudny?:)


Długo szukałam idealnego koloru nude. Uwierzcie mi, bardzo długo. Zazwyczaj trafiałam na perłowe odcienie, albo na błyszczyki, które nie oszukujmy się, nie były nawet fajne nie mówiąc o tym, że mogłabym je porównać do ideału. Z pomocą przyszła mi facebookowa grupa makijażowa. Dziewczyny podały mi wiele pozycji idealnych kolorów nude, ale zaufałam jednej osobie, którą czytam od dawna i wiedziałam, że jeżeli ona mi coś poleci, to na pewno nie będzie to kitem. Nie myliłam się. Podczas robienia zamówienia na e-zebra przeszukałam cały ich sklep w poszukiwaniu produktów Essence i znalazłam. 'Porcelanowa laleczka' trafiła do mnie.


Ja wiem, że większość z Was twierdzi, że dla blondynki, a szczególnie dla mnie kolor nude to zabójstwo. Mówicie, że mi nie pasuje, że ładnie mi w różu, ale co ja poradzę na to, że zakochałam się w tym kolorze?:) No co? Uwielbiam takie delikatne usta, wydają mi się mega dziewczęce, ale przy tym bardzo eleganckie. Bałam się, że szminka będzie zawierała albo drobinki, albo brokat. Na szczęście nic takiego nie miało miejsca. Szminka jest zamknięta w jednokolorowym opakowaniu. Praktycznie nie ma na nim nic napisane. Jedynie na spodzie widnieje informacja o numerku produktu i jego nazwie. Na pomadce wytłoczone jest duże 'E', które nawiązuje do nazwy firmy.


Szminka NIESAMOWICIE nawilża. Po pomalowaniu nią ust czuję, jakbym nałożyła wcześniej jakiś balsam ochronny. Cudowne uczucie. Utrzymuje się standardowo, jakieś 2-3 h? Zjada się w miarę równo. Jest idealnie dopasowana do moich ust i powiem Wam, że jestem w niej zakochana!!
A tak wygląda na moich ustach


A Wy lubicie nude?:)

wtorek, 17 listopada 2015

Pomarańczowo-czekoladowe rozpieszczanie :) + ponowne wyniki rozdania.

Witajcie.
Mam dziś tak zakręcony dzień, że szkoda słów. Jak by to był poniedziałek, to bym napisała 'Nie lubię poniedziałków, a że to wtorek, to nie mam na co narzekać tylko na siebie;)
U Was też tak zimno? Przyznam, że trzęsłam portkami jak szłam do pracy rano:)

Dziś przychodzę do Was z produktem, który dostałam w ramach współpracy z firmą BingoSpa. Jeżeli chcecie wiedzieć jak się u mnie sprawdził, to zapraszam na dalszą część posta. 



Zawsze to powtarzałam i powtarzać będę. Firma, ma produkty, które są dla mnie absolutnymi hitami (kolagenowe serum do ciała) i kitami (kolagenowa maska do twarzy). Wiedziałam, że tym razem wybiorę sobie jakiś zapach, który umili mi te jesienne wieczory. Jako że jestem na diecie, a zamiłowanie do słodyczy pozostanie mi chyba do końca życia, postawiłam na połączenie, które zawsze kojarzyło mi się i kojarzyć będzie z delicjami. Chyba każdy z Was zna te słodki, ale lekko kwaskowate ciasteczka, które rozpływają się w ustach i kuszą z każdym gryzem? Czy to serum do ciała pachnie równie dobrze, albo chociaż podobnie jak ukochany przez wszystkich produkt Wedla?




Opakowanie jest bardzo wygodne dla tego typu produktów. Miękka, plastikowa buteleczka z pompką, dzięki której spokojnie wydobędziemy taką ilość produktu, jaką potrzebujemy. Na opakowaniu znajdują się takie informacje jak nazwa produktu, połączeni zapachowe, skład, pojemność i krótka informacja od producenta. Szata graficzna jest prosta, nie przekombinowana. Krótko mówić, produkt przedstawia się elegancko.


Przejdźmy do działania. Uwielbiam wszelakie zapachowe smarowidła do ciała. Szczególnie teraz, kiedy moja skóra jest mega wysuszona z powodu sezonu grzewczego i surowej atmosfery na zewnątrz. Zawsze przy zakupie tego typu produktów stawiam na zapach. Niestety, wybierając coś przez internet nigdy nie wiemy, jak produkt pachnie. Tym razem zapach na opakowaniu jest równy zapachowi w opakowaniu:) Pięknie, słodko pachnący produkt, którego zapach utrzymuje się długo na ciele. Przyznam, że za pierwszym razem podczas jego użycia wiedziałam, że stanie się moim ulubieńcem. Nie zostawia tłustej warstwy czego bardzo nie lubię. Szybko się wchłania. Co do nawilżenia, nie jest ono jakieś niesamowicie wielki, ale możemy wyczuć LEKKIE uczucie nawilżonej skóry. Produkt mnie nie uczulił, ani nie podrażnił. Mojemu chłopakowi również spodobał się niesamowicie ten zapach :)


Jeżeli jesteście zainteresowani jego zakupem, zapraszam Was tutaj.

KOCHANI PRZYCHODZĘ DRUGI RAZ Z WYNIKAMI PACZKI-NIESPODZIANKI.
WYGRYWA P. KATARZYNA KLICH!

GRATULUJĘ I PROSZĘ O DANE DO WYSYŁKI:)

poniedziałek, 16 listopada 2015

Coś we mnie pękło...

Witajcie kochani!
Ostatnie wydarzenia sprawiły, że coś we mnie pękło. Wiem, może to zabrzmi śmiesznie, przecież nie znałam tamtych ludzi, nikt z moich bliskich mi nie zginął, ani żadna krzywda się mi nie stała. Mimo to, od piątku jestem zupełnie podłamana. Nic mnie nie cieszy, na nic nie mam ochoty. Zrobiłam sobie nawet weekendowy odwyk od bloga. Nie mogę zrozumieć jak,po co i dlaczego? Dlaczego to się stało? Przecież to mogło zdarzyć się wszędzie. W Zakopanem, Warszawie, Krakowie czy nawet na Twoim osiedlu. Potrafisz sobie to wyobrazić? Idziesz ze znajomymi na koncert, bawisz się, cieszysz i nawet nie masz pojęcia o tym, że to Twój ostatni koncert, ostatnie spotkanie z przyjaciółmi. Co najgorsze, wszędzie w mediach słychać o tej tragedii i to do mnie wraca ze zdwojoną siłą. Dziś jak przeczytałam relację kobiety, która przeżyła, to prawie w pracy się popłakałam. Wyobraziłam sobie siebie, swoich bliskich. Dlaczego to się stało nie wiem i chyba nigdy nie zrozumie. Wiem jedno 'Ludzie ludziom zgotowali ten los'..

Cieszcie się każdą chwilą, bo życie ludzkie jest naprawdę ulotne. 
Mam nadzieję, że uda mi się do Was wrócić  jutro z normalną notką. Postaram się, na pewno.

piątek, 13 listopada 2015

czwartek, 12 listopada 2015

Rozdanie,w którym wygrywa aż 5 osób!

Witajcie Emotikon smile Jak obiecałam ostatnio tak czynię dziś. Zapraszam Wszystkich na konkurs!!

Dzięki uprzejmości firmy Diagnosis mam dziś aż dla 5 osób zestaw, składający się z 3 pomadek ochronnych:). Idzie zima, nasze usta są coraz bardziej wysuszone więc uważam, że każdy powinien o nie prawidłowo zadbać. Mało tego! 28 listopada obchodzimy Międzynarodowy Dzień Pocałunku więc to kolejna okazja, żeby nasze usta wyglądały wspaniale;)

Zabawa odbywa się na wszystkich moich platformach więc od Ciebie zależy, gdzie chcesz się z nami bawić. Ma ona dwie formy
* Kreatywną- dodaj śmieszne, eleganckie, klasyczne zdjęcie swoich ust. Możesz mi pokazać ich kształt, ulubioną pomadkę. Jak wolisz;)
* Odpowiedz na pytanie: 'dlaczego Ty powinnaś/eś wygrać zestaw'? (krótko bez elaboratów:))

CO TRZEBA ZROBIĆ ŻEBY WYGRAĆ?
* Polub profil sponsora: https://web.facebook.com/GlySkinCarePL/?fref=ts
* OBSERWUJ MOJEGO BLOGA
* Udostępnij zdjęcie publicznie.
* Dodaj zdjęcie swoich ust lub odpowiedz na pytanie: 'dlaczego Ty powinnaś/eś wygrać zestaw'

REGULAMIN ROZDANIA
1. Sponsorem rozdania, oraz odpowiedzialna za wysyłkę jest firma Diagnosis
2. Rozdanie trwa od 12.11 do 28.11
3. Konkurs organizowany jest z okazji Światowego Dnia Pocałunku
4. Warunkiem wzięcia udziału w zabawie jest polubienie fanpage'a firmy: https://web.facebook.com/GlySkinCarePL/?fref=ts, obserwowanie mojego bloga oraz dodanie zdjęcia ust (mail: goralka18@o2.pl) lub odpowiedzi na pytanie.
5. Spośród wszystkich zgłoszeń wybiorę 5 osób. 2 osoby wygrają konkurs kreatywny, pozostałe zostaną wybrane spośród odpowiedzi na pytanie.
Nagrodami znajdującymi się w zestawie są:
* argan oil lip balm - GlySkinCare
* strawberry lip care - Regital
* intense lip care - Nova Clear
6. Zastrzegam sobie dokonanie zmian w regulaminie w trakcie trwania zabawy.

BAWCIE SIĘ DOBRZE! 



poniedziałek, 9 listopada 2015

Niekosmetyczni ulubieńcy miesięcy.

Hej hej :)
Ale brzydki poniedziałek! Normalnie nie chce mi się patrzyć za okno! Czy u Was też taka pogoda;)?
Jakby ktoś się nudził, to zapraszam na NOWY filmik.;)
Postanowiłam, że filmy będą pojawiać się poniedziałek i czwartek. Czy taka częstotliwość Wam odpowiada?






W filmiku mówię o:

1. FILMY:
- Krwawe Wzgórza
- Love Rosie
- Pluję na Twój grób
2. KSIĄŻKA:
- Guillame Musso 'Ponieważ Cię kocham'
- Guillame Musso 'Uratuj mnie'
- Guillame Musso 'Telefon od anioła'
- Cecelia Aherb 'Love, Rosie'
- Stephen King 'Carrie'
3. MUZYKA:
- https://www.youtube.com/watch?v=yIsVPX3tr-I
- https://www.youtube.com/watch?v=6GUm5g8SG4o
4. JEDZENIE:
- Suszone owoce
5. INNE:
- Zapach AIR WICK 'Deszczowa świeżość lasów Amazonii'
- Laptop Lenovo
- Tablet Samsung Galaxy Tab

niedziela, 8 listopada 2015

Neonowe hybrydki, które przypominają mi lato:)

Witajcie;)
Jak spędzacie niedzielę? Przyznam, że urwałam się z wykładów, przyszłam napisać notkę i zaraz wracam na ćwiczenia :) Oczywiście żeby nie było, nie popieram zwiewania z zajęć, ale no nie dało się dziś tam zostać :). Taka piękna pogoda, że musiałam wyjść:). Co do ćwiczeń już się tak niestety nie da i będę sobie siedzieć do 18 :)
Dziś przychodzę do Was z kolejnym lakierem firmy http://blueskynail.pl/pl/. Powiem Wam, że jest to pierwsza firma, z którą zaczęłam swoją hybrydową przygodę. Czerwony lakier i jego stan po dwóch tygodniach noszenia pokazywałam Wam tutaj. Pan, który kontaktuje się z blogerami był tak miły, że dodatkowo dostałam zielony, neonowy lakier, który pokażę Wam dziś. Kto powiedział, że neony można nosić tylko latem?:) A nawet jeżeli tak jest, to ja Was wyprowadzę z tego błędnego myślenia:)





Cięzko mi było oddać realne zdjęcie tego koloru, ponieważ w zależności od kąta padania światła jest on inny. Może najbardziej wiernie przedstawia go zdjęcie numer dwa. Na paznokciach mam 3 warstwy lakieru. Nie mogę się doczekać swoją drogą ile uda mi się go utrzymać na paznokciach. A tak z innej beczki. Patrzcie, jak hybrydy wzmocniły moje paznokcie i spowodowały, że rosną chyba szybciej. Nie wiem czy to możliwe i czy mają one takie właściwości, ale pokażę Wam zdjęcie, które były dołączone do notki, którą dodałam 6.10 i zdjęcie robione dokładnie miesiąc później.



NIE UŻYWAM ŻADNYCH PRZYSPIESZACZY WZROSTU, ODŻYWEK ANI NIC:)

Jeżeli jesteście zainteresowani zakupem produktów firmy BlueSky zapraszam Was do odwiedzenia ich strony: http://blueskynail.pl/pl/. Neonowe lakiery możecie zakupić tutaj: http://blueskynail.pl/pl/4-kolekcja-neon. Jeżeli najbardziej spodobał Wam się mój kolor, koniecznie zaglądnijcie http://blueskynail.pl/pl/kolekcja-neon/46-neon20.html.

czwartek, 5 listopada 2015

Bronzer czy Brązer? Oto jest pytanie. Kilka słów o moim nowym bron(ą)zerze z Honolulu.

Hej :)
A co to już mamy czwartek?:) Jeju, ale ten czas leci! Jak spędzacie weekend? Ja niestety siedzę na uczelni, z czego się bardzo NIE cieszę! Myślałam, że będę miała chociaż na 10, a tu proszę, na 8 rano... Dziś też myślałam, że pośpię, bo idę na 14.30 do pracy, ale skąd. Kurier mnie obudził telefonem o 7!
Dobra koniec narzekania, pora na post;)




Ostatnio w filmiku z nowościami pokazywałam Wam moje zamówienie z E-zebry. Osobiście bardzo lubię tą firmę i uważam, że naprawdę mają tanie produkty. Czasem różnica  w cenie wynosi nawet 12 zł! Może to i nie dużo, ale po co przepłacać, jak możemy kupić coś taniej? No bez sensu. Wiedziałam, że muszę zaopatrzyć się w bronzer z tego względu, że mój pokruszony z Catrice praktycznie dogorywa. Zostało mi jedynie kilka okruszków. Służył mi dzielnie przez rok i jak do tej pory był moim najlepszym bronzerem. Dziś chciałabym Wam opowiedzieć o produkcie z firmy W7, do której miałam raczej mieszane uczucia. Pamiętam jak kiedyś zamówiłam szablony do stylizacji brwi. Porażka, żenada i masakra. A tak się na nie napaliłam. Nie wybrałabym tego produktu gdyby nie fakt, że naprawdę czytałam wiele pozytywnych opinii o nim. Czy ja również jestem z niego zadowolona?




Bronzer zamknięty jest w kartonowym, różowym i swoją drogą bardzo kobiecym opakowaniu. Forma kostki przypadła mi do gustu. Sprawia, że produkt jest oryginalny. Szata graficzna bardzo prosta. Kilka kwiatuszków, nazwa firmy, produktu, skład i finito. Do bronzera dołożony jest pędzelek, który powiem Wam szczerze IDEALNIE nadaje się do modelowania kości policzkowych. Do rozcierania produktu może już mniej, ale do jego aplikacji jak najbardziej. Włosie jest miękkie, niezbyt zbite. Jak na razie nie zgubiliśmy ani jednego włoska z czego się cieszę. Dodatkowo produkt jest zabezpieczony przezroczystą nakładką. Czy mamy pewność, że produkt nie został 'macany'? Nie, bo nakładkę można łatwo założyć i zdjąć. Bronzer nie ma też żadnego tłoczenia, które zniszczone mogłoby świadczyć o tym, że ktoś już pchał do niego palce. Akurat jeżeli chodzi o produkty z drogerii internetowej, to jakoś nie boje się, że były używane przez kogoś. Mam zaufanie i już.




Z tego co się zorientowałam, produkt nie ma innych wersji kolorystycznych (jeżeli się mylę, to mnie poprawcie). Mi to nie przeszkadza bo uważam, że ten odcień jest bardzo dobrze dobrany do mojej cery. Produkt nie robi plam, nie ciemnieje jeszcze bardziej. Utrzymuje się spokojnie na mojej twarzy 12h bez żadnych poprawek. 



Przyznam, że na dzień dzisiejszy ten produkt nie ma dla mnie wad. Naprawdę nie mam się do czego doczepić nawet jakbym chciała :). Pewnie jesteście ciekawi jak wygląda na twarzy? A no właśnie tak:)





A Wy macie swoje ulubione bronzery?;)
Ja swój kupiłam  tu.
 

środa, 4 listopada 2015

Kosmetyczni ulubieńcy:)

I znowu u mnie filmik na kanale;)
Zapraszam:)

Produkty, o których mówię:
1. Lakier do włosów All about shine
2. Nivea Essential care
3. Pomadka Essence 02 Porcelain Doll
4. Kółko do konturowania KOBO
5. Puder Giordani Gold
6. Bronzer Honolulu
7. Lakier CORAL 05
8. Biały lakier DOR
9. Zestaw do stemplowania
10. Pędzelki do zdobienia paznokci NATURA
11. 'Akademia Makijażu'



wtorek, 3 listopada 2015

A rozdanie wygrywa....

Moi kochani!
Padam na pysk, przychodzę tylko z wynikami i uciekam. Maszyna losująca wylosowała Panią 

MILENĘ GÓRSKĄ!!

 

Proszę o kontakt na maila w ciągu 3 dni.
goralka18@o2.pl